Motto

Najpiękniejsze morze jeszcze nieujrzane
Najpiękniejsze dziecię śni jeszcze w kołysce,
Dni, te najpiękniejsze, są jeszcze przed nami,
A to, co chciałem ci powiedzieć, to najpiękniejsze
jeszcze niewypowiedziane.
(
tłum.własne wiersza Nâzım Hikmet)

środa, 20 października 2010

"33 wiersze"John Keats- wydanie wznowione wraz z filmem "Jaśniejsza od gwiazd"

Wreszcie się ukaże, zbiór wierszy Johna Keatsa w tłumaczeniu niezrównanego p.S.Barańczaka. I chociaż chodzi tu zapewne tylko o wznowienie wydania Znaku z 1997 i chociaż zapewne okładka będzie podwójnie gruba do utrzymania płyty DVD w pozycji, to jednak wreszcie będzie.

Miejmy nadzieje, że będzie- jak i poprzednie- dwujęzyczne wraz z wprowadzeniem  omawiającym i życie Keatsa i jego wiersze.
Dołączone do niego polskie wydanie DVD filmu "Jaśniejsza od gwiazd" ma być według Bestfilm dwupłytowe, Empik podaje jednak: wydanie jednopłytowe plus CD plus tomik wierszy.

W sprzedaży od 21.10.

Grzesiek, dziękuję!

Edycja z 10.11 :
Wydanie jest niestety rozczarowywujące.  "Tomik wierszy" to jednak strony złączone z okładką,  zawierające wiersze z  wspomnianego już wydania Znaku wraz z owym wstępem p. S.Barańczaka. 62 strony, tylko po polsku.
DVD w dodatkach zawiera trailer  i trzy wywiady :  z J. Campion, A. Cornish i B. Wishaw - calość ca.20 minut. To dużo mniej niż w wydaniu  angielskim czy niemieckojęzycznym, do tego menu obsługi z opadającym płatkami... hm...nie jest akurat w moim guście.
Książka bedzie teraz leżeć na balkonie- zapach druku na błyszczącym papierze w połączeniu z plastikiem wymaga natychmiastowego wietrzenia.
Drogi wydawco :  Zamierzałam kupić kilka egzemplarzy na prezenty, teraz moje szaleństwo bądzie się trzymać w granicach. :(

12 komentarzy:

  1. Fajnie!
    tylko ta cena....masakryczna!

    OdpowiedzUsuń
  2. 43,5 to na pewno nie jest mało, ale z drugiej strony w tej cenie jest i książka i DVD. Za samą książkę i to używaną, płaci się na allegro więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Film jest piękny. Również czekałam na jego polską wersję. Ale miałam nadzieję, że w ramach jego promocji ukaże się również książka z wierszami i LISTAMI miłosnymi Keatsa - takie wydanie pojawiło się na Zachodzie. Szkoda, że polskie wydawnictwa nie postarały się o pełniejsze tłumaczenia, prawda? Pozostaje ebay i mozolne translacje własne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj maiooffko!
    Masz rację, pisałam o tym tutaj swego czasu. Ale skoro takie wydanie nie ukazało się przy premierze filmu to teraz pozostało się cieszyć, że przynajmniej chociaż wiersze zostaną wydane z DVD.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze: lepszy rydz niż nic ;) Ale po filmie pozostaje głód wiedzy o poecie, o tej znajomości, o poezji. A na polskim rynku wydawniczym pustka straszna w tym temacie. Szkoda, że film nie zapoczątkował u nas 'mody' na poezję Keatsa i jego życie - tylko taki wabik działa na wydawców jak mi się zdaje.

    W każdym razie będę czekać na wrażenia z zakupu - do świąt muszę mieć już swój egzemplarz! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że twoje wrażenia mogą być pierwsze:) Mam DVD i z siedem wydań poezji Keatsa, więc szaleństwo opłacania kosztów przesyłki zagranicznej na razie mi nie grozi. Wcześniej czy poźniej ktoś z gości mi dowiezie, idą święta *gwiżdże znacząco*

    Co do "mody na Keatsa", to muszę powiedzieć, że największe jej objawy zarejestrowałam w Polsce. W Niemczech film miał bardzo niski budżet reklamowy, plakatu nie widziałam ani jednego, a niektórzy moi znajomi musieli jechać do innego miasta, by móc go zobaczyć. Był grany tylko w kinach studyjnych (Arthouse) i dla wielu osób przeszedł niezauważenie. Ale książki zostały wydane.

    W Polsce były ponoć nawet reklamy w tv. Ale sama powiedz, czy poezja w naszych czasach może jeszcze być zjawiskiem dla mas?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kojarzę reklam filmu, ale ja rzadko korzystam z telewizora. Z moich własnych obserwacji: wiele osób nie słyszało o tym obrazie niestety. Promocja takich niekomercyjnych filmów przybiera jednak zupełnie inną skalę niż rozgłos nakręcany wokół hitów 'kasowych', prześcigających się w gażach, zarobkach i budżetach.

    Wydaje mi się, że poezja zawsze była dość elitarną formą rozrywki ;) Ale czasem popkultura asymiluje sobie jakieś wybrane, łatwo przyswajalne, pasujące jej elementy. W tym przypadku mogłaby to być para młodych kochanków jako symbol czystej miłości, autentycznej, opartej na faktach. Postać Keatsa wpisuje się też w modne współcześnie legendy o młodo umierających geniuszach jak Morrison chociażby.
    Taki rozgłos pewnie nie przełożyłby się na czytanie poezji jako takiej, ale na samą ilość okolicznościowych wydawnictw już tak - tak sobie to sprytnie obmyślałam przynajmniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, co masz na myśli.I sama p.Campion porównując tę historię do dramatu Romea i Julii uległa fasynacji poezji zagłębiając się w nią coraz bardziej.
    Osobiście myślę jednak , że dawno, dawno temu:) poezja miała dużo większe oddziaływywanie, w czasach kiedy nie tylko kultywowano słowo, ale i -nazwijmy to- rozrywki były dużo bardziej ograniczone. Czy dzisiaj traktuje się - biorąc z szerokiej półki- np. utwory Szekspira jako sztuki dla szerokiej publiczności?
    "Wskrzeszenie Keatsa dla mas" musiałoby zapewne zawierać i podkreślenie faktu, że jego styl uznawano za wulgarny, co z dzisiejszego punktu odczuwania języka trudno by pewnie zrozumieć.

    Zaskoczyłaś mnie, że wiele osób w Polsce nawet nie słyszało o tym filmie. Widziałam tyle reklam na różnych stronach internetowych, czytałam tyle różnych wpisów i opowieści, też moich znajomych, że zdążyłam już nawet dojść do wniosku o błędnej nagonce reklamowej :)))

    A swoją drogą, czy ktoś już był w księgarnii przynajmniej pogłaskać najnowsze wydanie? Im dłużej o tym piszę tym bardziej mnie korci kupić, zwłaszcza, że empik powoli podnosi cenę w stronę wyjściowej, chociaż film i wiersze plasują się na liście bestsellerów - aktualnie na pozycji 36.
    I jak ono w sumie wygląda??

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam tę edycję w empiku. Stała na regale z bestsellerami, ale miejsca nie zapamiętałam, taka byłam szczęśliwa, że w końcu zdobyłam ten film! :) Tym bardziej, że wzięłam ostatni egzemplarz.
    Zestawik składa się z porządnie wydanej na kredowym papierze książeczki w twardej okładce i płyty dvd. CD niestety nie ma. W tomiku są wiersze Keatsa w tłumaczeniu Barańczaka i jego przedmowa z 1996 r. Książeczka liczy 60 stron. Całość robi miłe wrażenie. Film już obejrzałam i pokrótce zrecenzowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie męczę Cię pytaniami na Twoim blogu, a Ty tu :)
    No to spytam jeszcze raz:
    Zdradzisz może, co jest w dodatkach na DVD?
    I czy wydanie wierszy jest dwujęzyczne?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem niemile zaskoczona tym, że polscy wydawcy nie pokusili się o wydanie wierszy oraz listów Keatsa po premierze filmu - to przecież naturalne! Tak właśnie się robi. A tu nic... Na aukcjach tomiki osiągają straszne ceny, a pojedyncze wiersze można wyłowić tylko w antologiach romantycznej poezji angielskiej. To mało! A ja mam taki głód Keatsa po obejrzeniu filmu. Jestem zafascynowana, oczarowana.

    Ogromną radość sprawiła mi informacja o wydaniu DVD z tomikiem wierszy. Cena nie jest niska, ale naprawdę za film i tomik - w nowym, ładnym wydaniu, to niedużo. Na pewno sobie sprawię niedługo. Ale mam pytanie do tych, którzy już posiadają to cudo: czy tomik jest osobnym bytem, czy też integralną częścią opakowania płyty DVD. Wolałabym nie być zmuszona do czytania poezji Keatsa, trzymając w ręku pudełko z filmem :) Przyłączam się do pytania o dwujęzyczność.

    OdpowiedzUsuń
  12. Za dwa tygodnie przyjedzie do mnie mój egzemplarz, więc wtedy będę mogła napisać coś więcej, póki czekam na dalsze informacje od Lirael. Wiersze - jak rozumiem- są bytem samodzielnym. Ale wydanie Znaku dwujęzyczne miało 110 stron, więc może są tylko po polsku.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę niezalogowanych użytkowników o podpisywanie się jakimś nikiem. Chciałabym (i pewnie też czytelnicy) móc odróżniać anonimowego komentatora z piątku od anonimowego komentatora z niedzieli.


Być może upłynie kilka dni, zanim będę mogła odpowiedzieć, ale cieszę się z każdego komentarza. Dziękuję za trud dialogu :)i zapraszam znów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...