Ci, którzy znają tego bloga od jego początków wiedzą, że bardzo lubię film Bright Star, czyli "Jaśniejszą od gwiazd". Ci, którzy mają pecha mieć ze mną kontakt w życiu realnym, wiedzą, że obdarzam znajomych przedmiotami własnej namiętności mając zawsze do końca nadzieję rozpalić ich do własnej pasji. :) W wypadku "Bright star" byłam nieco rozczarowana polskim wydaniem DVD, a niedawno wpadło mi w ręce wydanie "Jane Campion Box"zawierające dwa filmy- "Fortepian" i "Jaśniejszą od gwiazd". Okazuje się, że nie doceniłam kreatywności wydawcy tudzież niskich płac edytorów i że może być jeszcze gorzej.
Dawno,dawno temu żyl i tworzyl wybitny znawca literatury, tłumacz i poeta Stanisław Barańczak. Ponieważ jego nazwisko przyciagalo wszystkich kupujących do sklepów wpędzając biednych obywateli w materialną ruinę rozsądny rząd wraz z senatem po latach dyskusji nad palącym problemem ubóstwa własnej inteligencji przekonali wydawcę do kolportowania kolejnych wydań tłumaczeń pod nic nikomu mówiącym pseudonimem. Pana Barańczaka wysłano prewencyjnie na antypody imperialistycznych uniwersytetów, a jego miejsce zajął nikomu nie znany obywatel Barański, skromny chłop z Targówka, powiat Pacanowo. Oczywiście polski rząd wspaniałomyślnie zrównoważył straty wydawcy odpowiednią sumą z budżetu ZUS i eeee, właściwie to wcale nie wydaje mi się śmieszne...
Drogi BestFilmie, rzeczywiscie niekiedy wasze filmy są Best, ale dlaczego wydajecie je w BadBadOooSoBadEdition?
Spieszę wam donieść, że wbrew obiegowej opinii z krajów anglosaskich nie każdy Polak nosi nazwisko kończące się na -ski. Sugerowaliście się być może nazwiskami panów Tuskskiego, Wałęskiego i Małyszskiego, ale pomyślcie chociażby o panach Kaczyńczaku czy Komorowszczaku. I o tym, że tak wadliwe produkty każda firma usunęłaby natychmiast ze sklepów nie tyle bojąc się procesów dotyczących praw autorskich, lecz zwyczajnie dbając o własne dobre imię.
Jeśli ma być po angielsku to Best Film CO. shame on you.
Motto
Najpiękniejsze morze jeszcze nieujrzane
Najpiękniejsze dziecię śni jeszcze w kołysce,
Dni, te najpiękniejsze, są jeszcze przed nami,
A to, co chciałem ci powiedzieć, to najpiękniejsze
jeszcze niewypowiedziane.
(tłum.własne wiersza Nâzım Hikmet)
Najpiękniejsze dziecię śni jeszcze w kołysce,
Dni, te najpiękniejsze, są jeszcze przed nami,
A to, co chciałem ci powiedzieć, to najpiękniejsze
jeszcze niewypowiedziane.
(tłum.własne wiersza Nâzım Hikmet)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jane Campion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jane Campion. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 maja 2011
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Jaśniejsza od gwiazd na DVD
Dotarło do mnie moje wydanie DVD, od razu zaznaczam, że nie jest to jeszcze polskojęzyczne. (To ukaże się 21.10, czytaj poniżej) I nie jest niestety to na obrazku powyżej :(
Polityka marketingowa Sony jest dla mnie niezrozumiała.Po zapowiedziach wydania filmu w wersji Blu-Ray wycofano się z tego pomysłu poprzestając na DVD ku oburzeniu wielu milośników tego filmu: wystarczy poczytać recenzje na amazonie osób dających po jednym punkcie- są zachwyceni filmem, ale nie formą jego wydania.
Dodatki do wydania niemieckiego są identyczne z wydania angielskiego, czyli
A zanim dotrze do mnie wydanie w języku polskim, czytam sobie od nowa pierwsze wersy Endymiona. Szczególnie tłumaczenie Barańczaka przypadło mi do gustu. Groch 3 ! dziękuję raz jeszcze!
A okładka filmu w Blu-ray pochodzi z wydania na rynek francuski - tam i tylko tam film trafił do sprzedaży w lepszej jakości. Tłumaczyć to poczuciem estetyki Francuzów czy ich przebojowością na rynku dystrybucyjnym wydaje mi się być naciągnięte i mam tylko nadzieję, że jest to mała jaskółka zapowiadająca Blu-ray i na inne rynki. Dla chętnych kupować jeszcze raz i jeszcze raz. (?)
Dodatki do wydania niemieckiego są identyczne z wydania angielskiego, czyli
-B-Roll
-Wywiady ( Cast +Crew)
-Cannes-Promo
-Featurette- ( wersja polskojęzyczna była już udostępniana w materiałach promocyjnych,przykładowy klip poniżej )
-Deleted Scenes - (są tylko dwie i akurat te zostały słusznie wycięte. Wizja filmowa poety pogodzonego z nadchodzącą śmiercią nabrała by zupełnie innego charakteru.)
Dodatków jest raczej mało i nie wypełniają nawet 30 minut. Może Bestfilm wykaże sią inicjatywą i zada sobie trud dołączenia np.materiałów z pobytu pani Champion w Polsce na festiwalu Off Plus?
-Wywiady ( Cast +Crew)
-Cannes-Promo
-Featurette- ( wersja polskojęzyczna była już udostępniana w materiałach promocyjnych,przykładowy klip poniżej )
-Deleted Scenes - (są tylko dwie i akurat te zostały słusznie wycięte. Wizja filmowa poety pogodzonego z nadchodzącą śmiercią nabrała by zupełnie innego charakteru.)
Dodatków jest raczej mało i nie wypełniają nawet 30 minut. Może Bestfilm wykaże sią inicjatywą i zada sobie trud dołączenia np.materiałów z pobytu pani Champion w Polsce na festiwalu Off Plus?
"Endymion" John Keats po polsku
"Co piękne, cieszyć nigdy nie przestanie:
Zamiast w nicości zginąć oceanie -
Będzie piękniało jeszcze bardziej; stworzy
Cichą altanę, w której głowę złoży
Każdy, kto pragnie śnić słodko, spać zdrowo.
Co rano tedy wijemy na nowo
Girlandy z kwiatów, które nas jak sznury
Wiążą z planetą, na przekór ponurej
Dziennej pomroce, pustce nieczłowieczej,
Szukaniu, które niczego nie leczy
I nie wyjaśnia (...)
S. Baranczak
"To, co jest piękne, na wieki raduje,
Ten czar się wzmaga, nigdy nie zstępuje
W nicość, schronienia otwiera nam bramy,
Gdzie słodko śnimy, zdrowo oddychamy.
Przeto każdego poranka wijemy
Girlandę, która wiąże nas do ziemi
Na przekór smutkom, nieludzkiej niedoli
Szlachetnych, temu, że nas tak mozoli
Mroczne cierpienie, szukanie w ciemności (...)
Zygmunt Kubiak
UPDATE:
Polskie wydanie DVD "Jaśniejsza od gwiazd" (przewidziane na 21.10) ma być według Bestfilm dwupłytowe i ma ukazać się w sprzedaży wraz tomikiem "33 Wiersze" w tłumaczeniu p.Barańczaka. Zapewne jest to wznowione wydanie Znaku z 1995. Jeśli tak, to powinno być dwujęzyczne i z rewelacyjnym wstępem ( życiorysem Keatsa plus analizą jego wierszy ) p.Barańczaka.
Empik podaje jednak: wydanie jednopłytowe plus CD plus tomik wierszy.
piątek, 23 kwietnia 2010
Jane Campion w Polsce
"Nowozelandzka reżyserka Jane Campion, odebrała w środę wieczorem (tj.21.4) podczas Festiwalu Kina Niezależnego Off Plus Camera w Krakowie nagrodę specjalną za szczególny wkład w rozwój kina niezależnego " Pod Prąd." (...)
"Jaśniejsza od gwiazd" to historia miłosna, która powinna dotrzeć do wszystkich. "To nie jest romantyczny film" - zaznaczyła. "Jego bohaterem jest romantyczny poeta. Romantycznym poetom zależało na wolności i swobodzie wyrażania uczuć. W pewnym sensie byli buntownikami swoich czasów. Nie wiem, czy można nazwać to romansem, bo koniec tej miłosnej historii był tragiczny" - dodała.
Całość artykułu można przeczytać na Kultura WP. Tutaj także dodatkowe wywiady
osławiony list Tarantino i opowieści o filmie.
Także dystrybutor filmu Best film wydał press pack z informacjami o filmie.Na tej stronce można też pobrać zdjęcia.
Zawiedzeni "Jaśniejszą od gwiazd" będą jednak ci, którzy spodziewają się uwodzicielskiego romansu, symbolicznej przypowieści w duchu "Fortepianu" czy psychologicznej wiwisekcji, jak w "Aniele przy moim stole". "Jaśniejsza " przypomina raczej czułą balladę o dwoistości świata, w którym materialne odsyła do niematerialnego, cielesność do duchowości. - pisze Paweł T. Felis w artykule Zwiewność nadchodzącej śmierci.
Jane Campion w wywiadzie z nim stwierdza :
Dla mnie miłość Keatsa i Fanny to nie szał emocji, ale doświadczenie egzystencjalne. To jak łącznik z kosmosem, który nagle odczuwasz każdą swoją komórką - przestajesz być widzem i zaczynasz być uczestnikiem.
Jest też już polska oficjalna strona filmu.
Bardzo mnie cieszą najnowsze wypowiedzi polskich widzów o Bright Star. Najwyraźniej studencka atmosfera Krakowa sprzyjała odbiorowi tego filmu i wiele osób odkryło w nim też i poczucie humoru pani Campion. Wśród wielu internautów film zalicza się do 10 najmniej dostrzeżonych (i docenionych) filmów roku 2009, toteż namawiam po raz kolejny - "Bright Star" warto oglądnąć!
"Jaśniejsza od gwiazd" to historia miłosna, która powinna dotrzeć do wszystkich. "To nie jest romantyczny film" - zaznaczyła. "Jego bohaterem jest romantyczny poeta. Romantycznym poetom zależało na wolności i swobodzie wyrażania uczuć. W pewnym sensie byli buntownikami swoich czasów. Nie wiem, czy można nazwać to romansem, bo koniec tej miłosnej historii był tragiczny" - dodała.
Całość artykułu można przeczytać na Kultura WP. Tutaj także dodatkowe wywiady
osławiony list Tarantino i opowieści o filmie.
Także dystrybutor filmu Best film wydał press pack z informacjami o filmie.Na tej stronce można też pobrać zdjęcia.
Zawiedzeni "Jaśniejszą od gwiazd" będą jednak ci, którzy spodziewają się uwodzicielskiego romansu, symbolicznej przypowieści w duchu "Fortepianu" czy psychologicznej wiwisekcji, jak w "Aniele przy moim stole". "Jaśniejsza " przypomina raczej czułą balladę o dwoistości świata, w którym materialne odsyła do niematerialnego, cielesność do duchowości. - pisze Paweł T. Felis w artykule Zwiewność nadchodzącej śmierci.
Jane Campion w wywiadzie z nim stwierdza :
Dla mnie miłość Keatsa i Fanny to nie szał emocji, ale doświadczenie egzystencjalne. To jak łącznik z kosmosem, który nagle odczuwasz każdą swoją komórką - przestajesz być widzem i zaczynasz być uczestnikiem.
Jest też już polska oficjalna strona filmu.
Bardzo mnie cieszą najnowsze wypowiedzi polskich widzów o Bright Star. Najwyraźniej studencka atmosfera Krakowa sprzyjała odbiorowi tego filmu i wiele osób odkryło w nim też i poczucie humoru pani Campion. Wśród wielu internautów film zalicza się do 10 najmniej dostrzeżonych (i docenionych) filmów roku 2009, toteż namawiam po raz kolejny - "Bright Star" warto oglądnąć!
sobota, 20 lutego 2010
Bright Star . Drugie wprowadzenie Jane Campion do zbioru poezji i listow Johna Keatsa
"Mój John Keats"
"Może nawet nie przeczytałabym wierszy Johna Keatsa, gdyby nie obawa, ze napiszę scenariusz, w którym główny bohater będzie stwarzał wrażenie tzw. nauczyciela z warsztatów twórczego pisania. Postanowiłam zatem poszerzyć moją znajomość angielskiej literatury i poezji przed rozpoczęciem prac nad moim skryptem. Jako pierwszą kupiłam biografię Keatsa autorstwa Andrew Motion i zabrałam sie do lektury. To byla bardzo gruba ksiażka i w ten oczywisty sposób dowiedziałam się sporo o Johnie Keatsie i jego wierszach.
Z zainteresowaniem przeczytałam pierwszą połowę tej biografii. Filozofia, która się z niej wyłoniła, zaskoczyła mnie. Analizy wczesnych wierszy Keatsa dokonane przez Motiona czytałam po wielokroć. Jednakże nic nie przygotowało mnie na drugą część książki, w której przedstawiono niezrównanie poruszajacą i rozdzierającą serce historię miłości Johna Keatsa i Fanny Brawne. Niemalże wszystkie dowody tej miłości pochodzą z jednego źródła: z listów Keatsa do dziewczyny, którą kochał. Nie były to zwykłe listy, lecz zaskakująco otwarte wyznania jednego z najmłodszych i największych poetów romantyzmu angielskiego.
Osobiście uważam historię Keatsa i Fanny za nieskończenie romantyczniejszą i smutniejszą od historii Romeo i Julii, ponieważ zdarzyła się naprawdę. Ona, osiemnastoletnia, „bez wiedzy, przekomarzająca się, nie zapominająca języka w buzi”, zafascynowana modą i on, dwudziestotrzyletni , wcześnie osierocony poeta. Wiele czynników wspomagało tę miłość- głębokość ich uczuć, ich przywiązanie, ich wytrwałość i wspólne życie w jednym domu- kiedy z drugiej strony wiele zdawało sie zaprzysiąc przeciw nim- także słabe zdrowie Keatsa i jego niepowodzenia finansowe. Ostatecznie podróż do Rzymu stała sie ostatnią nadzieją na odzyskanie zdrowia i narzeczeni Fanny i Keats zostali rozdzieleni. Owa nadzieja nie spełniła się i Keats zmarł w wieku dwudziestupięciu lat na suchoty w objeciach swojego młodego przyjaciela Severn.

Pięć lat później „Bright Star”, mój film o miłości pomiedzy Fanny Brawne i Johnem Keats został ukończony. Niemalże sto małych dziewczynek ubiegało się o rolę siostry Fanny, Margret recytując pierwsze wersety Endymiona :
Dziekuję tez pieknie Giteczce za pomoc w wyszukiwaniu tłumaczen! * wyciaga kwiatki*
Pamiętam jeszcze dokładnie, gdzie i jak skończyłam czytać ową biografię Keatsa. To było w mojej błękitnej mansardzie pod dachem, która wtedy służyła mi za pokój do pracy. Popołudnie przechodziło powoli w wieczór, wieczór przechodził w noc, a ja płakałam pełna współczucia nad tragicznym zakończeniem historii życia i miłości Keatsa..
Osobiście uważam historię Keatsa i Fanny za nieskończenie romantyczniejszą i smutniejszą od historii Romeo i Julii, ponieważ zdarzyła się naprawdę. Ona, osiemnastoletnia, „bez wiedzy, przekomarzająca się, nie zapominająca języka w buzi”, zafascynowana modą i on, dwudziestotrzyletni , wcześnie osierocony poeta. Wiele czynników wspomagało tę miłość- głębokość ich uczuć, ich przywiązanie, ich wytrwałość i wspólne życie w jednym domu- kiedy z drugiej strony wiele zdawało sie zaprzysiąc przeciw nim- także słabe zdrowie Keatsa i jego niepowodzenia finansowe. Ostatecznie podróż do Rzymu stała sie ostatnią nadzieją na odzyskanie zdrowia i narzeczeni Fanny i Keats zostali rozdzieleni. Owa nadzieja nie spełniła się i Keats zmarł w wieku dwudziestupięciu lat na suchoty w objeciach swojego młodego przyjaciela Severn.
Zafascynowana kupiłam wiersze Keatsa i zbiór jego listów i zaczęłam czytać. Niemalże niezauważenie zaczęla zakradac się myśl, czy nie powinnam opowiedziec jego historii w filmie. Ale szybko ją porzuciłam. Kto w dzisiejszych czasach jeszcze w ogóle czyta wiersze? Dodatkowo zniechęcała mnie świadomość, że nie rozumiem wielu wersetów i że nie mam– jak w odniesieniu do Endymiona czy Hyperiona- odpowiedniego klasycznego przygotowania. Jak miałabym przygotować film o nim, jeśli nie rozumiem jego wszystkich dzieł?
Jednakże ten pomysł mnie nie opuszczał, chociaż też i nie nabierał konkretnych kształtów. Podczas czteroletniej przerwy filmowej, którą zrobiłam sobie dwa lata później, Keats i Fanny pojawiali w moim życiu się niczym rozmazany i przelotny sen na jawie. Ten czas spędzałam na padoku końskim na brzegu Colo. Ciepło słońca oczuwało się podobne pocałunkom. Zycie biegło wolniej, a każdy powiew wiatru nad padokiem był już wydarzeniem. Tak siedząc na drewnianym pniaku, otoczona końmi, popijałam kawę przygotowaną na przenośnym palniku. Któregoś dnia zatrzymała sie przy mnie źrebna klacz, kiedy inne pognały już dalej. Z całą ostrożnością, na jaką pozwalały jej podkowy otworzyła szerzej moją torbę i zajrzała do środka. Usiadłam obok niej i zaczęłam czytać sobie na głos wiersze Keatsa. Czytałam Odę do Psyche, która tak żywo opisuje zmysłowość poezji i Odę do próżniactwa (Ode to Indolence), w której Keats opiewa zamarzony stan Dać-się-unosić, któremu się właśnie oddawałam:
Reif war die Stunde! Um die Augen floß
die Wolke seiliger muße schlummertrunken
Mein Puls schlug sacht...
die Wolke seiliger muße schlummertrunken
Mein Puls schlug sacht...
Ripe was the drowsy hour
The blissful cloud of summer-indolence
Benumb’d my eyes; my pulse grew less and less
The blissful cloud of summer-indolence
Benumb’d my eyes; my pulse grew less and less
Momentami miałam wrażenie, że pojmuję sens wiersza, by wkrótce rozpoznać, że nie zrozumiałam jego znaczenia i czułam się bardzo głupio. Ale uwodzicielskie działanie słów, rytmu, klimatu i intymności rozpostarło się we mnie. Zakochałam się w sposobie, w jaki słowa, ich dźwięk i ich znaczenie splatały się ze sobą niczym stokrotki w wianek, niczym strumyczki w rzekę. Stały sie szeptem, którym Keats opisywał mi mnie samą, a wszystko to przechodziło w tę kosztowną i zmysłową obecność, ktora mnie tak głęboko poruszała.
W listach Keatsa– który popełniał prawie tyle samo blędów ortograficznych co ja – napotkałam jego teorię Negative Capibility, według której poeci powinnni rozwijać umiejętność akceptacji zagadek, tajemnic i misterii, „ nie próbując gniewnie poszukiwać faktów i przyczyn”. Powoli stawało się dla mnie jasne, że poezja nie tyle potrzebuje być zrozumiana ile wymaga miłosci, przyzwolenia na oczarowanie, uwiedzenie, zafascynowanie czy nawet uczczenie. Jak spożywanie kosztownej potrawy, której jedzenie nie wymaga wiedzy o tym, jak ja przygotowano; jedynie potrzebne jest tylko rozkoszowanie się jej smakiem.
Ostatnimi laty mój związek z Keatsem stał się głębszym, bliższym i stabilniejszym od związków z moimi najbliższymi przyjaciółmi ( o rany, mysli sobie Pemberley, to raczej niedobrze). Przeczytałam jego biografie i wiersze, do tego listy lącznie z zachowanymi egzemplarzami do jego ukochanej Fanny. Także jej listy przeczytałam. Leżałam na łóżkach i sofach, w domku na plaży, w domu nad rzeką i w chacie górskiej i śniłam o dwóch i pół roku, krótkim, ale intensywnym czasie, który Keats i Fanny spędzili wspólnie. Wreszcie napisałam scenariusz „Bright Star”, który opiera się na historiach ich życia. O owych ostatnich dwu i pół roku życia Keatsa wiem tak dużo, ile człowiek wiedzieć może. Starałam się sobie dokładnie wyobrazić, co się zdarzyło i jak to było, kiedy Keats zobaczył Fanny po raz pierwszy. Rozmyślania o konkretnych aspektach ich związku uświadomiłam sobie, że Fanny Brawne byc może spała dokładnie w tym samym łóżku, co Keats poźniej, kiedy przebywał wraz z swoim przyjacielem Brownem w Szkocji. Kiedy rodzina Fanny mieszkała w jednym domu z Brownem i Keatsem, kochankowie spali być może rozdzieleni tylko jedną scianą.

Odwiedziłam dom przy Wentworth Place, wędrowałam przez uliczki w Hampstead Heath. Byłam tam wszędzie, gdzie mógł bywać Keats. Także wielokrotnie odwiedziłam dom przy Hiszpanskich Schodach w Rzymie, w którym zmarł poeta i w ktorym miesci się dzisiaj muzeum Keatsa, Shelleya i Byrona. Widziałam sufit nad jego łożem śmierci i przyglądałam się namalowanym tam stokrotkom, które- jak sformuował to żartobliwie do Severna- teraz nad nim rosły.
Teraz czytałam jego wiersze z rosnącą wiarą w siebie i wybrałam „ Odę do Słowika” na swój ulubiony, jako że spontaniczność Keatsa przejawia się w nim najsilniej. Ten wiersz jest wspaniałą intensywną medytycją o słowiku obserwowanym w ogrodzie wiosennym, pisaną kiedy Keats siedział pod kwitnącą śliwą. Tak naturalny jak samo myślenie, opisuje myśli, ale też jest pełen metafor wielkiego wdzięku, zachwytu i głębi. Delikatne rymy świadczą o tęsknocie poety za szczęściem i jego smutku o przemijaniu:
O, jakże pragnąłbym umrzec za chwilę,
Dziś o północy bez mąk przestać istnieć,
Gdy wlewasz w pieśni, co z serca ci płyną
Błogości tyle.
Dziś o północy bez mąk przestać istnieć,
Gdy wlewasz w pieśni, co z serca ci płyną
Błogości tyle.
(tłum. Zofia Kierszys)
No more then ever seems it rich to die
To cease upon the midnight with no pain,
While thou art pouring forth they soul abroad
In such an ecstasy!
To cease upon the midnight with no pain,
While thou art pouring forth they soul abroad
In such an ecstasy!
Pięć lat później „Bright Star”, mój film o miłości pomiedzy Fanny Brawne i Johnem Keats został ukończony. Niemalże sto małych dziewczynek ubiegało się o rolę siostry Fanny, Margret recytując pierwsze wersety Endymiona :
Piękno jest radością wieczną :
A uroda jego nie przemija; i nigdy
nie odejdzie w nicość; lecz dla nas utrzyma
cichą altankę i sen pełen marzeń słodkich,
zdrowia i tchu spokojnego.
A uroda jego nie przemija; i nigdy
nie odejdzie w nicość; lecz dla nas utrzyma
cichą altankę i sen pełen marzeń słodkich,
zdrowia i tchu spokojnego.
(tłum. Alison (dziękuję raz jeszcze)
Co piękne, cieszyć nigdy nie przestanie:
Zamiast w nicości zginąć oceanie -
Będzie piękniało jeszcze bardziej; stworzy
Cichą altanę, w której głowę złoży
Każdy, kto pragnie śnić słodko, spać zdrowo
(tłum.S.Barańczak)
A thing of beauty is a joy for ever:
It loveliness increases; it will never
Passs into nothingness;but still will keep
A bower quiet for us, and a sleep
Full of sweet dreams, and health, and quiet breathing.
It loveliness increases; it will never
Passs into nothingness;but still will keep
A bower quiet for us, and a sleep
Full of sweet dreams, and health, and quiet breathing.
Nieco obawiałam się, jak małe dzieci dadzą sobie radę z poezją. Może sens słów i niezwyczajność wyrażeń onieśmieli je tak bardzo, że być może będą się jąkać albo recytować najszybciej jak się da. Ale okazało się że słowa zdały się dawać dziewczynkom siłę i stabilność, niemalże przemieniać każdą z nich, by ukazać im ich formę i jasność. Poźniej, kiedy rozmawiałyśmy o zwierzątkach domowych i rodzeństwach, ów wewnętrzny blask gasł, wypierany układnością i grzecznością. Podobnie było przy przesłuchaniach do ról Keatsa i Fanny. Wszyscy kandydaci recytując wiersze przykuwali uwagę sluchacza w niezwykly sposób. Czegoś takiego się nie spodziewałam.
Jedna z przyjaciółek opowiedziała mi, że jej ponad dziewięćdziesięcioletnia i chora na demencję starczą matka nieustannie recytuje:”Co ci jest, rycerzu młody, takis blady, smutny taki?"”* i wciąż pyta „ Cóż ja takiego mówię? Z czego to jest ?“ Ten wiersz usadowił się w jej pamięci niczym pszczoła brzęcząca wprawiajac ją swym dźwiekiem w nieustanne zakłopotanie.
Moja filmowa podróż z Keatsem zakończyła się w czerwcu 2008 r. we Włoszech. Jako ostatnią nakręciliśmy scenę, w której ciało Keatsa zostaje przeniesione z domu przy Schodach Hiszpańskich do czekającego karawanu, by wzdłuż opustoszałych rankiem zaułków i wzdłuż Via Giulia dostukać na cmentarz protestancki.
Kiedy już skończyliśmy celebrować zakończenie prac filmowych, wybrałam się z kilkoma osobami zwiedzić ten cmentarz. Po tak długim czasie- dwa stulecia dla Keatsa i sześć lat dla mnie- byłam tak blisko jego śmiertelnym szczątkom, jak to tylko możliwe. Wśród grobów i po murach łaziły niezliczone ilości kotów. Jakiś stary kocur objął swoim ogonem nagrobek Keatsa i ocierał swój łeb w tę i spowrotem. Na grobie Keatsa ktoś wcześniej położył malutkiego pluszowego misiaczka w czerwonym t-shirtie. Nasza scenografka wzięła go tłumacząc misiaczkowi i Keatsowi, że zawiezie go swojej córeczce do Australii. Za nagrobkiem stał zwiędły bukiet kwiatów w celofanie. Uklękłam i pocałowalam płytę grobową, czując gorąco słońca i zimno kamienia. Pamiętam grę światła na świeżych liściach i odbłysk słońca na ziemi i to, że moje wszystkie skomplikowane ludzkie myśli i uczucia były wreszcie tu ze mną przy grobie Keatsa.
Wersy Keatsa otworzyły mi bramę do świata poezji, a jego życie i listy obudziły we mnie nową twórczą relację z samą sobą budząc jednocześnie wiarę w coś boskiego: jego najlepszych wierszy nie sposób inaczej wyjaśnić. Keats, przepiękny człowiek, otworzył siebie samego i jak jasna gwiazda oswietlił wszystko swoim blaskiem*2
Być może jako dziewięćdziesięciotrzyletnia staruszka też będę mruczeć pod nosem:
Po ciemku słucham - znów na wpół kochanek
Kojącej śmierci w najtkliwszym porywie;
Nieraz szeptałem wiersze zadumane,
Kojącej śmierci w najtkliwszym porywie;
Nieraz szeptałem wiersze zadumane,
(tłum.Zofia Kierszys)
Darkling I listen; and for many a time
I have been half in love with easeful Death,
Call’d him soft names in many a mused rhytme
I have been half in love with easeful Death,
Call’d him soft names in many a mused rhytme
I jeśli tak się stanie, to mam nadzieję, że te słowa będę cieszyć moje usta i moje uszy i że dalej będę kroczyć pełna radości drogą, którą Keats otworzył moim zmysłom, mojej duszy i mojej fantazji, drogą ku ludzkiemu sercu.
Jane Campion, Maj 2009"
* O what can ail thee, knight-at-arms, Alone and palely loitering? z "La Belle Dame sans Merci",
*2 A bright torch, and a casement op at night to let the warm love in!” z Ody do psyche
Przy tej okazji polecam forum Johna Keatsa
Dziekuję tez pieknie Giteczce za pomoc w wyszukiwaniu tłumaczen! * wyciaga kwiatki*
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Bright Star - Jasna Gwiazda. Pierwszy wstęp Jane Campion do zbiorku poezji i listow Johna Keatsa
Zafascynowana filmem "Bright Star" zakupiłam kilka ksiażek z listami i wierszami Johna Keatsa, by z radością odkryc w nich wprowadzenia reżyserki filmu, Jane Campion. Moje wydania były w języku niemieckim i angielskim i jak dotąd nie wiem, czy ukażą się w tej formie po polsku. Tytuł filmu oczywiscie pochodzi od tego wiersza :
Film zapowiadany wcześniej po polsku jako "Jasna Gwiazda" ma sie teraz nazywac " Jaśniejsza od gwiazd" i ma mieć premierę w Polsce 14 maja 2010.
Jasna Gwiazda
Jasna gwiazdo, o, gdybym mógł tak nieprzerwanie
Jak ty — nie, nie promienieć samotnie, wysoko
Jak na wieczność rozwarte, w natury otchłanie
Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;
Nie śledzić, jak w odwiecznym kapłańskim mozole
Wody mórz obmywają ludzkich lądów brzegi,
Lub jak na ostre rysy łańcuchów gór w dole
Maską czystą i miękką opadają śniegi;
Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie
Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,
Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,
Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej
I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,
I żyć tak wiecznie — albo zapaść w wieczność śmierci.
Jak ty — nie, nie promienieć samotnie, wysoko
Jak na wieczność rozwarte, w natury otchłanie
Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;
Nie śledzić, jak w odwiecznym kapłańskim mozole
Wody mórz obmywają ludzkich lądów brzegi,
Lub jak na ostre rysy łańcuchów gór w dole
Maską czystą i miękką opadają śniegi;
Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie
Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,
Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,
Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej
I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,
I żyć tak wiecznie — albo zapaść w wieczność śmierci.
(tłum. S.Barańczak)
Film zapowiadany wcześniej po polsku jako "Jasna Gwiazda" ma sie teraz nazywac " Jaśniejsza od gwiazd" i ma mieć premierę w Polsce 14 maja 2010.
Jasna gwiazda- gwiazda pełna blasku
Historia Johna Keatsa i Fanny Brawne
John Keats miał dwadzieścia trzy lata, kiedy poznał osiemnastoletnią Franny Brawne i gdy oboje się zakochali. Zebrane w tym tomie wiersze, a także ocalałe trzydzieści siedem listów dają poruszajace swiadectwo tej delikatnej, namiętnej i glębokiej miłosci. To była właśnie taka pierwsza miłość, jaką wiekszość z nas ją sobie wymarza, jesli nawet zakończyła się ona w sposób tak niewyobrażalnie tragiczny.
W towarzystwie i nawet w rozmowach z własnym bratem Keats wyrażał się o miłości romantycznej prześmiewczo i z dystansem. Także jesienią 1818 roku , kiedy poznał Franny Brawne starał sie ukryć swoje zainteresowanie... „ Jakze mam wam opisac Miss Brawne” pisał do swego brata i bratowej. I kontynuował: „ Jest niemalże mego wzrostu-( ..).-jej gestom brakuje wrażliwosci- potrafi ułożyc wlosy w bardzo zręczny sposob – jej nozdrza są delikatne, chociaż w nieco niepokojący sposób(...) nie posiada wiedzy – i całym swym zachowaniem jest irytującą - niedawno byłem zmuszony użyć określenia „ wiedźma”- jednakże nie są to, jak sądzę, jej wrodzone braki, tylko raczej jej fascynacja elegancją i ekstrawagancją. Ja jednakże mam wystarczająco dosyć tego rodzaju elegancji i będę sie trzymał z daleka od każdej jej następnej demonstracji-„
Keats napotkał miłość swego życia, ale ani on, ani Fanny nie byli tego świadomi. (...)
Młoda dama była znana w Hampstead z swojego dbania o modny wygląd jak i swoich bonmots. Jej wuj – Beau Brummel - był znanym dandysem i całkiem możliwe, że wpierał manię swojej siostrzenicy na punkcie mody.... Fanny – jak i Keats- miała nieco ponad metr pięćdziesiąt wzrostu, byla żywa i chętnie się przekomarzala.
Tak Keats napotkal swoje mniejsze alter ego, a po kilku miesiącach pisał o niej już zupełnie inaczej:
Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,
Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,
Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej
I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,
Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,
Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej
I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,
(tłum. S. Barańczak)
Pillow'd upon my fair love's ripening breast,
To feel for ever its soft fall and swell,
Awake for ever in a sweet unrest,
Still, still to hear her tender-taken breath,
To feel for ever its soft fall and swell,
Awake for ever in a sweet unrest,
Still, still to hear her tender-taken breath,
Cóż sie zdarzyło? Keats zakochał sie nieśmiertelnie. Nie mamy żadnych informacji o początkach tego związku, ponieważ Keats przestał już pisać o Fanny do swojej rodziny, a jeszcze nie zaczął pisać do niej samej. Nie było to wtedy konieczne, gdyz oboje mieszkali w Hampstead i należeli do tego samego wąskiego kręgu. Mrs. Brawne byla wdową, chętnie widzianą u najlepszego przyjaciela Keatsa, Charlsa Browna, jak i u rodziny Dilkes, z którą Brown dzielił jeden dom. Kiedy rodzina Brawne wiosną 1819 przejeła część domu rodziny Dilkes, Fanny i John mieszkali pod jednym dachem, korzystali z tego samego ogrodu i prawdopodobnie bardzo często spożywali wspólnie posiłki.Owa wiosna była najbardziej owocną w zyciu literackim Keatsa. Napisał: Wigilię św.Agnieszki, Isabella, La Belle Dame sans Merci: A Ballad ,Odę do Psyche, Odę do słowika, Odę do urny greckiej, Odę do Melancholii, Odę do Indolencji.
Prócz miłości pojawiło się też wiele zmian. Zeszłego grudnia zmarł jego młodszy brat Tom. John cały czas osobiście pielegnował swojego zaledwie dziewietnastoletniego brata, który kasłał kwią i słabł z dnia na dzień. Nie było nikogo, kto by mógł wesprzeć Johna w tym zadaniu. Rodzice zmarli, a brat George wyemigrował wraz z żoną do Ameryki. (..)
W tych okolicznościach Fanny i John zaczęli poznawać się lepiej. Prawdopodobnie oboje wiedzieli, ze ich sytuacja finansowa wyklucza małżenstwo. Mogli jednakże spotykac sie bez przeszkod i czesto „ się sprzeczac, by się pogodzic”. Całkiem możliwe, ze nie myśleli jeszcze o przyszłości. Dobroduszna pani Brawne nie miała w każdym razie żadnych powodów, by coś podejrzewać. Fanny- tak jak i jej matka by sobie życzyla - byla zdecydowana dobrze wyjść za mąż. Poza tym absolutnie nie interesowala sie liryką, preferujac lekkie powiesci i politykę ( tu pemberley robi duze oczy)
Przyjaciel Keatsa, Brown, spogladal na to inaczej. Dostrzegał wzrastajace zainteresowanie Keatsa i ostrzegał przed możliwymi konsekwencjami, jesli Fanny udałoby się „go złapać”. W oczach Browna nie byla godna poety żadną miarą.
Wczesnym latem 1819 obaj przyjaciele opuscili Hampstead, by móc w spokoju wyspy Wight kontynuowac pracę pisarską, Brown wynajął swoją część domu, by opłacić ich wspólną podróż. Keats i Fanny byli rozdzieleni. Juz w pierwszym tygodniu nadszedł pierwszy list do Fanny. Czytajac ten list dzisiaj nadal odczuwa sie jego zaskakującą obecność, oddziaływanie niczym pocałunek lub dotknięcie dłoni. Fanny odczytywala jego słowa tak często, że wkrótce znała go na pamięć i mogła sięgać do niego niczym skarbu całe życie : „Spytaj siebie najukochańsza, czy może to aby i nie okrutne, tak mnie pojmać, tak moja wolność mi ukraść” „ Niemalże pragnąłbym, abyśmy byli jeno motylami i żyli tylko trzy dni letnie- trzy takie dni z Tobą mogłyby mnie napełnić większym zachwytem niż piećdziesiąt zwyczajnych lat...”( 1 lipca 1819). Takze w innych listach serce Keats krwawi. Poeta drwi z siebie, błaga, cierpi, odkrywa się zupelnie. Czytając te listy odnajdujemy i humor i delikatność i zaskakujacą szczerość .
Fanny była tak nieszczęśliwa po wyjezdzie Keats, że popadła w chorobę, stając sie w każdym tego słowa znaczeniu chorą z miłości. Nastało późne lato, zanim Keats zrozumiał, w jakiej sytuacji się znalazł. Nie posiadał niczego- ani pieniędzy ani nawet widoków ma ich zdobycie- co pozwoliłoby mu na małżeństwo. Jego pierwszy tomik poezji nie cieszył sie powodzeniem ani wśród krytyków ani wśród czytelników. Ostatecznie Keats napisał krótką wiadomość do Fanny, w której zakańczał ich związek.
Kiedy Brown powrócił na Wentworth Place do rodziny Brawne, powrócił bez Keatsa. Ten zdecydował się poszukać sobie kwatery w Westminster, niedaleko rodziny Dilkes, ale wystarczająco daleko od Fanny. Jednakże w swym postanowieniu nie wytrwał zbyt długo. Pierwsze spotkanie Keatsa i Fanny po tej rozłące uświadomilo obojgu, że ich miłość nie tylko że przetrwała rozstania,ale że z biegiem czasu się też wzmocniła. „ Nie potrafię istnieć bez ciebie. Zapominam wszystko, prócz by cię zobaczyć” pisał. A dwa dni później „ Pochłonęłaś mnie całego. Wlaśnie w tym momencie czuję, jakbym przestawał istnieć.” I dalej „ przy przebudzeniu z trzydniowego snu chcialbym rzucić kośćmi życia i śmierci. Wszystko inne wyczerpuje moją cierpliwość” (13 pazdziernika 1918)

Keats powrócił do Hampstead i znów dzielił dom z Fanny. Podarował jej odziedziczony po matce pierścionek z granatów. Kochankowie zaczęli sie uważać za zaręczonych, nie zważając na uwagi i protesty Mrs. Brawne i przyjaciół. Kiedy przebywali razem Fanny od razu przekladała pierścionek noszony oficjalnie na srodkowym palcu na palec serdeczny. Ich związek stawał sie coraz bliższy.Keats zaczał pracować jak oszalały nad najnowym tomikiem poezji w nadziei, że sukces umożliwiłby mu małżenstwo.
W lutym 1820 Keats wyszedł z domu do miasta nie zabierając płaszcza zimowego i powrócił bardzo późno, przemarznięty i z gorączką. Był tak osłabiony, że Brown sądził, iż Keats jest pijany. W łóżku zaczął kasłać, a kiedy na pościeli pojawily sie kropelki krwi powiedział do Browna : „Znam kolor tej krwi, to jest krew tętnicza. Te krople są moim wyrokiem śmierci”. Tej nocy nastąpiło tak mocne krwawienie z płuc, ze Keats prawie by się zadusił. Jego wszystkie myśli krążyły wokół Fanny. Lekarz zatem wyraził podejrzenie, że niespełniona miłość Keatsa pogarsza jego stan i dla poprawy zdrowia powinno się go trzymać z daleka od ukochanej. Brown, ktory nadal nie akceptował tego związku, również popierał pomysł rozdzielenia kochanków. Ci jednakże kontaktowali sie dalej, a Fanny „ pokazywała się w ogrodzie”, kiedy Keats odpoczywał na leżance w swoim pokoju. „ Myśle, że byłoby lepiej, byś nie pojawiała się na długo u mnie, kiedy Mr. Brown jest w domu. A kiedy wychodzi, możesz przynieść swoją robótkę do mnie” pisał.
Początkowo Keats był mocno przekonany, że całkowicie wyzdrowieje, ale kiedy z upływem dni zaczeły występować kolejne krwawienia, a choroba rozciągać w czasie, zaczął popadać w rozpacz. Jego dotąd przekomarzające i pełne miłości listy i liściki stały się płaczliwe i paranoiczne. Na dobitkę sytuacja finansowa Browna pogorszyła się tak dramatycznie, że Keats był zmuszony poszukać sobie nowego mieszkania. Brown miał romans z jedną ze służących, a ta zaszła w ciążę.
Konsultowani lekarze coraz częściej twierdzili, ze jedyną szansą Keatsa na przeżycie jest spędzenie zimy we Wloszech. Zrozpaczona Fanny pragnęła usilnie mu towarzyszyć, ale nie było to możliwe. Ostatniego miesiąca w Anglii chory Keats w rozpaczy i z gorączką dowlókł się resztką sił spowrotem do Wenthworth Place. Mrs. Brawne pogodziła sie z faktem, ze Keats i Fanny się zaręczyli i obiecała poecie, że bedzie się mógł ożenić się z jej córką i zamieszkać wspólnie z cała rodziną, gdy następnej wiosny powróci do Anglii. Kochankowie wreszcie zyskali przychylność i abrobatę Mrs. Brawne. Być może też matka nie spodziewała się już powrotu poety. Teraz rodzina Brawne cieszyła się obecnością Keatsa i zajęła jego opieką i opierunkiem.
Dzień odjazdu do Włoch przeszedł dla Fanny nierealnie i pełen bólu. Przez cały czas pytała „ Czy istnieje jeszcze inne życie?(...)Musi jakieś jeszcze być, nie moglibysmy być przecie stworzeni do takiego cierpienia” ( John Keats do Charlesa Browna, 28 września 1820). Przy Pond Steet w Hampstead Fanny i Keats rozstali się na zawsze. Leight Hunt, który towarzyszył Keatsowi, zanotował później, iż oboje byli bardzo opanowani, chociaż „żadne z nich nie miało nadziei, zobaczyć się jeszcze raz za tego życia”.Keats nie napisał już nigdy więcej do Fanny. Nie potrafił. Do Browna powiedział” Potrafię znieść mysl, że umrę, nie potrafię znieść, że mam Ją opuścić. Mój drogi Brownie, cóż mam począć? Gdzie znaleść pociechę czy ulgę jakąś? Gdybym miał jeszcze jakąś nadzieję na wyzdrowienie, ta namiętność by mnie zabiła.”( John Keats do Charlesa Browna, 1 listopada 1820)
Lektura ostatnich listow Keats do jego przyjaciela jest bolesna i zasmuca. Myśli o Fanny i strach przed zblizającą się śmiercią, która ich rozdzieli na wieki, dręczylł poetę nieustannie. Listy Fanny nie zachowały się. Wszystkie, które wysłała do Włoch, zostały nieotwarte złożone do grobu Keatsa.
Chwila, w którym Fanny otrzymała wiadomość o śmierci ukochanego, była straszna. Dwudziestolatka obcięła sobie włosy i przyoblekła czerń, której nie zdejmowała przez trzy lata krążąc po tych samych ścieżkach Hampsted Heth, po których spacerowała wcześniej z Keatsem. Wyszła za mąż dopiero w wieku trzydziestu trzech lat. Urodziła trójkę dzieci i doczekała późnej starości. Listy, które napisał do niej Keats zostały opublikowane piętnaście lat po jej śmierci i wywołaly oburzenie niektórych. Keatsowi zarzucono brak męskości i przyzwoitości, nie zważając, iż listy te nie były pisane dla innych oczu jak Fanny. Dzisiaj wzruszamy się intymnością i bezgraniczną szczeroscią, którą Kets obdarzył swoją młodziutką ukochaną. To wielkie uczucie przemieniło całe życie Keatsa. Młody człowiek, który jeszcze dwa lata temu naśmiewał się z miłości, zaczął o niej pisać w oparciu o jedyny autorytet, jaki uznawał- własne doświadczenie. Keats oddał się Fanny całkowicie. Odnalazł swoja pokrewną duszę, od której nic na tym świecie nie mogło oddzielić. Pełni wyobraźni kochankowie utkali sobie welon z miłości, chroniący ich bliskość i upodobanie przed niechęcią przyjaciół.
Mimo cierpień, których przysporzyła Keatsowi jego tęsknota za Fanny, trudno by życzyć, aby jego miłość nie była tak bezgraniczna. Poeta zmarł w wieku dwudziestu pięciu lat, kochany żarliwiej, niż wiekszość z nas kiedykowiek będzie.
Cała spuścizna po nim- wiersze, listy, historia jego miłości,- jest częścią tej wyjątkowej alchemii cechującej Keatsa , która wciaż zapewnia mu nowe pokolenia czytelników. Młody człowiek, który zmarł w rozpaczy i w przekonaniu, że zostanie zapomniany, jest ciągle odkrywany od nowa. Jego wiersze otworzyły wielu osobom pierwsze drzwi do świata liryki.
Przed ośmiu laty zaczęłam lekturę biografii Keatsa autorstwa Andrew Motion, która wciągneła mnie w świat Keatsa. Wkrótce czytałam jego listy i wiersze, przeskakując od jednych do drugich. Listy tchnęły świeżością, były intymne i pobawione respektu, tak jakby ich autor był obecny i mówił wprost do mnie. Do tego wypełniała je filozofia, pojęcia takie jak „dolina tworzenia dusz” (Vale of Soul-making) czy „ ujemna właściwość” (Negative Capability)*.
Ostatecznie napisałam scenariusz opisujący historię miłosną widziana oczami Fanny. W tym czasie spotkałam się z Andrew Motion, a nawet z prapraprawnuczką Fanny. Mój film Bright Star (Jaśniejsza od gwiazd) został nakręcony w zeszlym roku ( 2008) i niedawno ukończony.
Dziekuję Keats, dziekuję Fanny, odpoczywajcie w pokoju.
„Czuła jest noc.”
Jane Campion, Maj 2009"
*Pogląd ujemnej właściwości zawiera przekonania o niemożności całkowitego poznania świata oraz nieskończoności zjawisk (według wikipedii)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


